HTML

Antoniewicz Roland wiki a Döbrögik Bűne hasábjain

A lengyel http://prepedia.wikia.com/wiki/Roland_Antoniewicz wiki-portálon közzétett életrajz magyar nyelvű fordítása

Friss topikok

Archívum

12 „grzechów” głównych Rolanda Antoniewicza — CZYLI PODŁY ATAK BOLSZEWIKÓW PRZECIWKO PRZYJAŹNI POLSKO-WĘGIERSKIEJ! III.

2012.05.10. 12:30 Döbrögik Bűne

2012. január 3., kedd

12 „grzechów” głównych Rolanda Antoniewicza

CZYLI PODŁY ATAK BOLSZEWIKÓW PRZECIWKO PRZYJAŹNI POLSKO-WĘGIERSKIEJ!

III.

Bardzo entuzjastycznie pomagała Rolandowi cała pokaźna plejada polonofilów węgierskich i jego miłośników zawodowych, z reżyserami filmowymi Miklósem Jancsó, Ferencem Kardosem, Zoltánem Fábri, Ferencem Kósa, Zoltánem Huszárikiem, Mártą Mészáros, Sándorem Szalkai, Istvánem Szabó, Pálem Sándorem, Sándorem Simó, Gáborem Bódy i innymi, z socjologami Dénesem Csengey i Ottilią Solt (oboje po upadku komuny posłowie do Parlamentu) poetką Grácją Kerényi, kierownikiem katedry dramaturgii Wyższej Szkoły Teatralno-Filmowej w Budapeszcie i dyrektorem Instytutu Teatralnego, tłumaczem literatury polskiej Prof.Dr.Jánosem Elbertem, profesorami uniwersyteckimi Prof.dr.Jenő Siposem, prof.dr.Katalin Szokolay i prof. dr. Endre Kovácsem, oraz z wiceprezesem i naczelnym reżyserem Telewizji Węgierskiej Miklósem Szinetárem, spośród literatów z Antalem Végh, Zoltánem Fábiánem (sekretarz Związku Literatów węgierskich d/s zagranicznych), Árpádem Thiery, Gyulą Hernádi, Károlyem Szakonyi , Gyulą Antalfy, Gáborem Antalem i innymi, których Roland swojego czasu „wplątał” w sprawę założenia Towarzystwa Przyjaźni Węgiersko-Polskiej. Wszystcy oni byli nie tylko jego zapalonymi miłośnikami, ale przede wszystkim szczerymi przyjaciółmi! Reżyser Miklós Szinetár jako Wiceprezes Magyar Telewízió i Główny Reżyser oraz Prorektor Wyższej Szkoły Teatralno-Filmowej w Budapeszcie, pomagał Rolandowi we wszystkim, próbował nawet przyjęcia jego na wieczorowe studia reżyserskie, w czym sojusznikiem jego był także ówczesny Minister Kultury i Oświaty Imre Pozsgai, ale nic z tego nie wyszło: ponieważ ustawa kontraselekcyjna przewisywała zgodę władz partyjnych, Roland marzyć nie mógł o dostaniu się na żadną uczelnię... Nic dziwnego, że ślepo ufali jemu, pomagając w czym tylko mogli! Nawet w obaleniu władzy Kádára, mimo iż niejeden z nich był członkiem partii! Ale o tym później.

Spróbowano Rolanda ośmieszyć, skompromitować, więc polecono pewnemu młodemu reżyserowi zrobienie o nim antyfilmu, ale nic ztego nie wyszło, bo wszystcy zapytani wyrazili się o nim bardzo przychylnie... Film ten trafił do pudełka...

Wszystcy twórcy: aktorzy, reżserowie, operatorzy, personel techniczny zawsze z podziwem wyrażali się o Rolandzie Antoniewiczu.

Nawet polscy koledzy nic nie mogli Jemu zarzucić...

Prezes Magyar Televízió Richárd Nagy oddzielnie podziękował Rolandowi Antoniewiczowi jego pracę na bardzo wysokim poziomie...


Cała śmietanka węgierskich filmowców zawsze stanęła po stronie Rolanda Antoniewicza, kiedy próbowano jego zawodowo zdegradować, wyrażając się o nim z podziwem i uznaniem...Pismo Rolanda Antoniewicza do wiceminstra w sprawie awansu na II reżysera.

Wicedyrektor DepartamentuMinisterstwa Oświaty i Klutury dr.Márton Tarnóc na polecenie ministra Imre Pozsgayego, wydaje zgodę na złożenie egzaminów wstępnych na WSzT-F przez Rolanda Antoniewicza

Na polecenie min.Imre Pozsgay'ego, Sekretarz Stanu Ministerstwa Kultury i Oświaty András Korcsog wydaje polecenie Wyższej Szkole Teatralno-Filmowej o ponowne przeegzaminowanie Rolanda Antoniewicza

Nawet bardzo przychylny Rolandowi Wiceprezes i Główny Reżyser Magyar Televízió, Prorektor Wyższej Szkoły Teatralno-Filmowej Miklós Szinetár był bezradny. Stwierdził, że Roland Antoniewicz pomyślnie złożył egzamin wstępny na uczelnię, ale "ponieważ jest to kurs wewnętrzny, radzi złożenie egzaminu reżyserskiego na ...uczelni łódzkiej"

.

W sprawie tej bezradnym okazał się także Rektor PWST-F w Łodzi, reż.Henryk Kluba...








Z braku innego wyjścia, za namową swoich przyjaciół-opozycjonistów, Roland Antoniewicz w końcu ukończył studia na Wieczorowym Uniwersytecie Marksizmu-Leninizmu, na wydziale filozofii, ekonomii, historii oraz wiedzy kierowniczej, chociaż nigdy nie był członkiem żadnej partii i początkowo bardzo sceptycznie odniósł się do tego obowiątkowego dla pracowników mediów "przepłukania mózgu". Liczył, że po tym przyjmą jego na "normalne" studia, ale i to okazało się marzeniem ściętej głowy! Drobiazgowi rozpracował więc system władzy komuny, później wmierzając cios w jej najczulsze miejsce...

Roland z Zoltánem Fábiánem w Leányfalu,w jego domu, jego listy do Rolanda i dedykacje. Esbecy zamordowali jego.

Działaczka Solidarności Gracja Kerényi, jedna z jej dedykacji dla Rolanda i artykuł Rolanda o książce Kerényi, która na Węgrzech znalazła się na czarnej liście. Byli przyjaciółmi. Esbecy zamordowali ją.

Szóstym „grzechem” Rolanda było to, że był On Polakiem! A na dodatek wszystkiego „najbardziej reakcyjnym”! Komuna węgierska panicznie bała się Polaków, bo byli „inni”! Komunistom nie udało się zmusić do klęknięcia tego dumnego i prawego narodu! W Polsce nie udało się zlikwidować zakony, rozbić kościół i jego potężną siłę duchową, nie udało się obrabować chłopskie spiżarnie i stodoły oraz zlikwidować gospodarstwa chłopskie, zubożyć rzemieślników i terroryzować Polaków, karmić ich bajkami, jak to miało miejsce na Węgrzech! Mało kto wie, że Węgierska Rewolucja 1956 roku rozpoczęła się w Polsce! A jeszcze dokładniej 28 czerwca 1956 r w Poznaniu! Jako jedenastoletni podrostek, Roland razem ze swoim ojcem wziął udział w walkach pod gmachem Komendy Wojewódzkiej UB przy ul. Kochanowskiego i został ranny. Jest zweryfikowanym inwalidą wojennym, członkiem węgierskiego Narodowego Związku Inwalidów, Wdów i Sierot Wojennych. Bo – jak już pisaliśmy: „nie daleko pada jabłko od jabłoni”! Później Roland razem z rodzicami i ich przyjaciółmi zbierał dla Braci-Węgrów – bohaterów Rewolucji 1956 r lekarstwa, pieniądze, żywność, odzież i krew. Dary te tajnymi ścieżkami tatrzańskimi i słowackimi, dostarczali ci sami kurierzy tatrzańscy, którzy w czasie wojny współpracowali z ojcem Rolanda! A w dobie Solidarności wielu z nich przewoziło z Węgier te zachodnie przesyłki dla Solidarności, które docierały do polonofilów – węgierskich przyjaciół Rolanda! Na przykład do Grácji Kerényi, Lajosa Kizmana i prof.dr.Jánosa Elberta i innych, których razem z wieloma innymi Węgrami podle zamordowała polska bezpieka. I to przy współudziale zdrajców Narodu Polskiego, esbeków zagnieżdżonych w Ambasadzie PRL w Budapeszcie i nie tylko!

Przyjaciel i informator Rolanda płk.János István Hajdú — prorektor naukowo-oświatowy Akademii MSW i jeden z jego listów do Rolanda (w dole) oraz jako dziecko razem z ojcem – komendantem polskiego obozu w Zalaszentgrót, który był wielkim dobroczyńcą Polaków! Oboje byli zapalonymi polonofilami, przyjaciółmi ojca Rolanda, a także często odwiedzającego obóz w Zalaszentgrót proboszcza z Zalaegerszeg, późniejszego Prymasa Węgier — Józsefa kardynała Mindszentyego . Esbecy zamordowali jego.

W przeciwieństwie do przestępczej szajki Jánosa Kádára, która tłumnie zamordowała Bohaterów Rewolucji 1956, Władysław Gomułka po dojściu do władzy jesienią 1956 r, natychmiast ogłosił amnestię nie tylko uczestnikom Wydarzeń Poznańskich, ale także wszystkim więźniom politycznym. Roland dzięki temu uniknął aresztowania. Ale nie uniknął coraz większego gniewu polskich esbeków, bo stale dolewał oliwy do ognia! Miał wiele takich „spraw” na sumieniu, za które na Węgrzech powieszonoby jego! Ale on zawsze umknął z ich macek, bo nigdy nie znaleźli przeciwko niemu żadnych dowodów! Natomiast zmuszony był uciekać z kraju. A na Węgrzech tylko kontynuował to, co rozpoczął w Polsce. Bo – jeszcze raz – „nie pada daleko jabłko od jabłoni“!

Roland Antoniewicz był przyjacielem ks.Jerzego Popiełuszki, któremu przedstawił wielu „reakcyjnych” węgierskich księży i opozycjonistów. Na zdjęciu: Jerzy Popiełuszko (pośrodku), z prawej Lech Wałęsa, z lewej inny przyjaciel Rolanda – ks.kanonik Henryk Jankowski. Zdjęcie obiegło cały świat, autor: Roland Antoniewicz jako Roland von Bagratuni.

Węgierska bezpieka intensywnie obserwowała, nasłuchiwała telefony każdego jednego mieszkającego na Węgrzech Polaka i Węgrów-polonofilów. Szczególnie w okresie Solidarności! Oczywiście większość z nich wiedziała o tym, i byli ostrożni. Ale nie wszystcy. Dlatego też prawie po kolei zamordowano wielu węgierskich przyjaciół Rolanda: między innymi Prof.dr.Jánosa Elberta, Grację Kerényi, reż.Gábora Bódy, literata Zoltána Fábiána, gookarcistę Lajosa Kizmana, prof.dr.płk. Jánosa Istvána Hajdu i innych. Spudłowali tylko zamachy przeciwko Rolandowi, co wywołało jeszcze większą wściekłość wśród przywódców komuny i ich esbeckich czyścibutów! Ale Roland nie przejmował się tym, bo wiedział, że Pan Bóg obroni jego! Dalej czynił swoje!

Solidarnościowe ulotki Rolanda Antoniewicza — po węgiersku

Roland wziął udział w popularyzowaniu polskiej Solidarności, którą węgierska komuna, bez zapoznania się z jej programem, od razu okrzyknęła „organizacją wywrotową”! Rozdawał Braciom-Węgrom odznaki i proporczyki solidarnościowe przywiezione z Polski w kilku walizkach jako „książki”, projektował i drukował węgierskie ulotki nie tylko o Solidarności, ale na przykład o potępieniu zbrodniczego Paktu Ribbentroppa-Mołotowa czy Zbrodni Katyńskiej, lub o przestępcy Ferencu Gyurcsány - za komuny szefa węgierskiego komsomołu: KISz, później samozwańczego premiera i prezesa WPS, który do władzy dorwał się przez oszustwo!

Czwórka przyjaciół – reżyserów: Andrzej Wajda, Roland Antoniewicz, Ferenc Kósa i Miklós Jancsó na budapeszteńskiej premierze Ziemii Obiecanej. Autorem i inicjatorem kultu Wajdy na Węgrzech i Jancsó w Polsce był Roland Antoniewicz!

Jako wróg komuny („klasy robotniczej”, „demokracji ludowej”, czy „Związku Sowieckiego”), Roland nie mógł liczyć na przyjęcie na studia wyższe, chociaż podczas egzaminów wstępnych zawsze uzyskiwał pierwsze miejsce! Węgierskie ustawy kontraselekcyjne udzielały pierwszeństwa funkcjonariuszom bezpieki i partii oraz ich dzieciom i krewnym, bandytom i zdrajcom kategorii „bohaterowie międzynarodowego ruchu robotniczego” itd. Nie przyjęto jego nawet nawet na wydział reżyserski Wyższej Szkoły Teatralno-Filmowej w Budapeszcie, chociaż jej prorektorem był jego mecenas i opiekun Prof.dr. reż.Miklós Szinetár — przyjaciel reż.Miklósa Jancsó, a między kierownikami katedr Roland miał kilku przyjaciół — polonofilów, jak np. Prof.dr.Jánosa Elberta! A przecież nawet ówczesny Minister Kultury i Szkolnictwa Imre Pozsgai stanął po jego stronie i wydał polecenie swojemu zastępcy o zorganizowanie ponownego przeegzaminowania Rolanda na uczelni! I pomimo tylu sztucznych przeszkód, Roland uparcie dosłownie z niczego zrealizował swój pierwszy film! Ale o tym później.

Roland z Péterem Andorai w filmie Ferenca Kardosa „Ékezet” („Akcent”) jako aktywista związkowy. Na wniosek cenzury, porządnie okrojono jego figurowanie w filmie.

Roland jako „ścierpiony” – tolerowany twórca, stał się nie tylko na Węgrzech powszechnie znanym i lubianym, poważanym dziennikarzem, aktorem i reżyserem, co komunę doprowadzało do istnego szału! Roland nie chciał zostać aktorem, ale jego przyjaciele — reżyserzy stale uparcie nagabywali jego, ażeby przyjął taką czy inną rolę. A Roland nigdy nie potrafił odmówić borykającym się z problemami obsady ról przyjaciołom! Bo przyjaźń dla niego zawsze była rzeczą świętą! Grał z wieloma wspaniałymi aktorkami i aktorami węgierskimi, jak: Péter Andorai, Lili Monori, József Madaras, Lajos Balázsovits, Klári Tolnai, Imre Sinkovits, Antal Páger, Irén Psota, Ádám Szírtes, Lajos Őze i wielu innych.

Kłamstwa i bluźnierstwa esbeka z Ambasady PRL w Budapeszcie i pełna uznania i podziwu opinia o działalności dziennikarskiej Rolanda Antoniewicza – korespondenta tygodników „Film“ i „Ekran“ oraz całego szeregu innych gazet i czasopism polskich, napisana przez jednego z redaktorów naczelnych

Roland wiele pisał o polskich twórcach

Siódmym „grzechem” Rolanda było to, że na przekór wielokrotnym ostrzeżeniom i pogróżkom ze strony esbeckiej Ambasady PRL i węgierskiej bezpieki, bezczelnie „dziennikarzył”! Tłumnie publikował swoje artykuły w prasie polskiej i węgierskiej, podczas kiedy — na zasadzie „złodziej wzywa policjanta”, „przygadał kocioł garnkowi”, bez przerwy kłamliwie i zniesławiająco podkreślali w swoich raportach do swoich gangsterskich Ojców Chrzestnych w MSW czy MSZ: „Roland nie jest dziennikarzem, jest oszustem”!

Roland wiele pisał o polskich twórcach

Roland wiele pisał o polskich twórcach

Polsko-języczne raporty spisane przez te nasiona Szatana, można znaleźć w Urzędzie Historycznym! Bo „towarzysze” z Ambasady PRL w Budapeszcie wszystkie swoje bujdy na resorach pisali w kilku egzemplarzach! Jeden dla MSZ w Warszawie, jeden dla węgierskiej i jeden dla polskiej bezpieki! Bluźnili, że Roland „nie jest dziennikarzem”, a przecież nie ta osoba jest „dziennikarzem”, która w podejrzanych okolicznościach zdobyła papierek „dziennikarski”, lub otrzymała nominację na takie stanowisko (na przykład bardzo wielu agentów bezpieki!), a taki zdolny człowiek, który tłumnie publikuje swoje artykuły!

Roland wiele pisał o polskich twórcach

Roland wiele pisał o polskich twórcach

Roland opublikował tysiące artykułów w prasie polskiej i węgierskiej! I nie tylko, bo publikował także we wielu innych językach. Jest geniuszem językowym w różnym stopniu znającym ponad 25 języków. Ale o tym później.

Roland wiele pisał o polskich twórcach

Roland w swoich artykułach przedstawiał chlubne karty historyczne przyjaźni polsko-węgierskiej, propagował historię, kulturę, twórców obu krajów. Sprowadził do filmów węgierskich około 250 polskich aktorek i aktorów, pośredniczył w powstaniu koprodukcji filmowych i teatralnych, organizował wystawy dla artystów-plastyków w drugim kraju i na Zachodzie.

Roland wiele pisał o polskich twórcach

Ale wszystko to stanowiło zaledwie bardzo wąski zakres jego działalności! Zastępował nią nieróbstwo i lenistwo, czy brak zainteresowania sprawą attaché prasowych i kulturalnych ambasad obu grajdołków „socjalizmu”, którzy na Węgry czy do Polski jeździli „na wczasy”! Bo przecież obok tego pisał opinie lektorskie dla węgierskich i polskich wydawnictw o książkach drugiego kraju z nadzieją, że ukażą się w przekładzie na węgierski czy polski! Napisał nawet książkę o Polsce, którą po opuszczeniu drukarni, KC partii natychmiast kazało zmielić w zakładach papierniczych! Na przekór tego, że wydawnictwo partyjne wcześniej intensywnie reklamowało ją na plakatach i w katalogach! Na przekór tego, że inne wydawnictwa oraz literaci i dziennikarze również bardzo pochlebnie wyrazili się o jego rękopisie! W tej sprawie innym przestępstwem był fakt, że wydawnictwo nie zważając na prawa autorskie, rękopis przekazało jednemu z partyjniaków z agencji MTI, który powykreślał z niego drażliwe fragmenty, dopisał kilkanaście bzdur i książkę opublikowano ponownie pod innym nazwiskiem...

Reklama wydawnictwa partyjnego i opinia jednego z wydawnictw o książce Rolanda, umowa o wydanie książki i jego okładka

Roland wiele pisał o polskich twórcach

Roland wiele pisał o polskich twórcach

A dlaczego do tego doszło? Dlatego, ponieważ Roland nie potrafił kłamać i był bardzo sumienny! (Jeżeli zrobił z kimkolwiek wywiad, albo tylko napisał o nim, pięć razy zapytał się: „a nie pomylił się?!“ „Nie zrozumiał czegoś źle?!“ „Nie popełnił jakiegoś kardynalnego błędu?!“) W swojej książce Roland rzeczywiście napisał to, co trzeba wiedzieć o Polsce, razem z tymi informacjami, które dla węgierskiej komuny były bardzo nieprzyjemne! A to strasznie denerwowało fałszywych proroków węgierskiej komuny!

Listy Giedroycia do Rolanda. Cudem przeżyły częste rewizje bezpieki! I tak wiele zostało zniszczonych, bo Roland na Węgrzech mógł za to otrzymać od komuny nawet karę śmierci! (Współpracę z Radiem Wolna Europa, paryską Kulturą, oraz z węgierską "reakcyjną" prasą emigracyjną traktowano jako "szpiegowstwo"!) Tytułowanie per „profesor” służyło uśpieniu czujności cenzorów bezpieki…

Opublikowane na całym świecie zdjęcie wykonane przez Rolanda Antoniewicza: Proboszcz gdańskiej plebanii św.Brygidy ks.kanonik Henryk Jankowski (z lewej), bestialsko zamordowany przez bandytów z bezpieki warszawski proboszcz, dziecięcy przyjaciel Rolanda Antoniewicza — św.ks.Jerzy Popiełuszko, oraz przeqwodniczący NSZZ Solidarność, późniejszy Prezydent RP Lech Wałęsa. Wszystcy byli dobrymi znajomymi.

Ósmym „grzechem” Rolanda było to, że utrzymywał żywe stosunki z czołowymi osobistościami antykomunistycznej polskiej opozycji w zachodniej emigracji, a między innymi z Janem Ulatowskim, Tadeuszem Kuchinką, Zbigniewem Brzezińskim, Rolandem Węckowskim, oraz księciem Jerzym Giedroyciem, który był wydawcą i redaktorem naczelnym przeklinanych przez komunę czasopism: „Kultura”, „Zeszyty Historyczne“ i „Dokumenty“ oraz szeregu książek i broszur autorstwa znakomitych prawicowych pisarzy i dziennikarzy. Dzięki Rolandowi — również węgierskich. Mnóstwo listów wysłanych przez Giedroycia do Rolanda można znaleźć na internecie! Tylko trzeba je szukać! Jeżeli wtedy węgierscy esbecy natrafiliby na ślad tej współpracy, stanowiłoby to dla nich doskonałą okazję do wytoczenia procesu — powiedzmy: o „szpiegowstwo” i skazanie jego na śmierć, a przynajmniej na długie lata więzienia!

Przyjacielem Rolanda i jego ojca był książę Jerzy Giedroyć z podparyskiego Maison-la-Fitte — wydawca i redaktor naczelny czasopism opozycyjnych, przeklinanych przez polską komunę! Na lewym zdjęciu Giedryć i innym wrogiem komuny — Zbigniewem Brzezińskim, doradcą Prezydenta Cartera d/s. bezpieczeństwa narodowego USA. Kawaler Orderu Orła Białego. Dużo korespondowali i żywo współpracowali ze sobą.

Roland był jednak bardzo ostrożnym! A fakt ten, chwała Bogu, zupełnie ominął uwagę nie znających języków obcych esbeków, bardzo zmęczonych już donkiszotowskimi podchodami przeciwko stale wymykającemu się z ich szponów Rolandowi! A on beztrosko wysyłał do Mesnil-le-Roi – Maison-la-Fitte różne raporty i analizy sytuacji, propozycje, artykuły i książki węgierskich opozycjonistów które można wydać, albo z którymi należy być ostrożnym! Giedroyć otrzymywał od Rolanda także wszystko to, co tylko sobie zażyczył… – byli przecież przyjaciółmi! Większość przesyłek z narażeniem wolności doręczali przyjaciele! Artysta-plastyk — profesor Illés Szegedy-Dobó, któremu Roland załatwił u Giedroycia zorganizowanie wystawy prac, stary przyjaciel jego ojca z Wiednia Tadeusz Kuchinka i inni.

„Wywrotowe” wydawnictwa wysyłane przez Giedroycia do Rolanda Antoniewicza

Obok tego, Roland wysłał mnóstwo artykułów, które w prasie zachodniej ukazały się pod najróżniejszymi pseudonimami. Także w USA, na przykład w Kalifornii w Magyarok Vasárnapja, gdzie po upadku komuny ukazały się już z podpisem Roland von Bagratuni. Bo prastare ormiańskie nazwisko Bagratuni jest prawdziwym nazwiskiem rodowym Antoniewiczów! Z powodów politycznych, w XVIII wieku, przodkowie którzy żyli na Kresach Wschodnich Polski, opuścili nazwisko Bagratuni/Բագրատունի i spolszczyli jego dobudowę Antonjan Pouos Anieci/Անտոնեան Բողոզի Անիեցի (Anijski)na Antoniewicz/Անտոնիեւիչ de Bołoz/Բողոզի.

Kilka spośród wielu artykułów Rolanda Antoniewicza, opublikowanych w USA

Tak, jak to uczyniło wówczas bardzo wielu znakomitych arystokratów ormiańskich, żyjących od stuleci w Polsce. Mnóstwo pisze o tym Ormianin polski Zbigniew Herbert i wielu innych. Natomiast bardzo wielu znanych genealogów i armenologów pisemnie potwierdziło ten fakt, uznając drzewo rodowe Bagratunich, będące u Rolanda Antoniewicza za faktyczne! To samo uczyniło wielu profesorów i ministrów z Republiki Armenia, jak na przykład późniejszy minister spraw wewnętrznych (wtedy jeszcze wiceminister) Republiki Armenia, generał pułkownik Hajk Harutjunjan. A jeszcze wcześniej, w 1920 r ówczesne władze Konfederacji Ormiańskiej.

Minister SW gen.Hajk Harutjunjan

Pismo ministra Harutjunjana i serdeczna dedykacja, potwierdzające pochodzenie Rolanda Antoniewicza jako głowy arcyksiążęcego rodu Bagratunich

Roland Antoniewicz po śmierci swojego ojca, jako głowa rodu Bagratunich zadecydował o tym, że powróci do używania dawnego nazwiska rodowego, które po rozbiorach zostało zawieszone.

Skupiająca ormiańską arystokrację Ormiańska Izba Książęca bezdyskusyjnie uznała Rolanda Antoniewicza głową Domu Książąt Bagratunich

To starają się storpedować esbecy i czerwoni naziści „zapomnieni” w urzędach państwowych i to sukcesywnie popełniając całą garmadę przestępstw, kpiąc z Konstytucji, Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Traktatu Nicejskiego UE! Zapominają oni, że taki bandytyzm prędzej czy później otworzy przed nimi bramy więzienne! Bo ignorują oni prawdę bardzo starego węgierskiego przysłowia: „Kłamcę szybciej można dogonić, niż kulawego psa“

Dwóch innych ministrów (w tym nauki i szkolnictwa wyższego Republiki Armenia — książę Prof.Dr.Wardkes Gnuni) w swoich serdecznych dedykacjach również uznają Rolanda Antoniewicza głową Domu Książąt Bagratunich

Obok Jerzego Giedroycia, Roland Antoniewicz był w zażyłych stosunkach z żyjącymi w emigracji zachodniej wieloma innymi antybolszewickimi członkami polskiej i węgierskiej opozycji. Później nawiązał także kontakt z Solidarnością, o czym również na internecie jest wiele dokumentów.

Dziewiątym „grzechem” Rolanda było to, że wytrwałą, blisko dziesięcioletnią pracą, został asystentem reżysera a potem drugim reżyserem przy największych ówczesnych węgierskich reżyserach fimowych! A kiedy na życzenie bezpieki wyrzucono jego z wytwórni filmowej MAFILM, cała węgierska śmietanka filmowo-telewizyjna nie tylko stanęła przy nim, ale załatwili to, ażeby w Gabinecie Prezesa MTV został redaktorem-reżyserem telewizyjno-filmowym!

Oświadczenie pisarza Gyuli Hernádiego oraz reżysera Miklósa Jancsó — głów Węgierskiej Akademii Sztuk o tym, że Roland Antoniewicz jest znakomitym dziennikarzem, filmowcem i reżyserem

Zaświadczenie kierownictwa produkcji filmu fabularnego "Po drodze" ("Útközben" - reż.Márta Mészáros) wytwórni filmowej MAFILM o tym, że Roland Antoniewicz jest drugim reżserem.

Zaświadczenie naczelnego szefa produkcji filmów wytwórni filmowej MAFILM o tym, że Roland Antoniewicz jest drugim reżyserem filmu fabularnego „Kojak w Budapeszcie“ (Kojak Budapesten).

Zaświadczenie dyrektora ekonomicznego wytwórni filmowej MAFILM o udziale Rolanda Antoniewicza w realizacji wyszczególnionych filmów fabularnych jako aktora, asystenta reżysera czy II reżysera.

Czerwoni naziści i esbecy już na samym początku kariery zawodowej Rolanda Antoniewicza w Telewizji Węgierskiej, za wszelką cenę starali się jego zupełnie ośmieszyć, zdyskwalifikować i usunąć z MTV. Latami nie udało się to!

Koszaliński Dyplom Rolanda Antoniewicza za film „LABIRYNT ULICZNY”

Ale nie potrafili także uniemożliwić jemu zrealizowania swojego pierwszego filmu — Labiryntu Ulicznego! Dosłownie stworzył go z niczego! Bo nie przekazano do jego dyspozycji absolutnie żadnych środków za wyjątkiem śmiesznego przydziału …kilkuset metrów taśmy filmowej, kamery oraz operatora-esbeka, który okazał się dywersantem dzieła, a jego największą „zasługą“ — którą stale chwalił się, było pokonanie …szczytu Komunizmu w Związku Sowieckim! Oczywiście Roland natychmiast dyscyplinarnie zwolnił jego i dzięki nowemu, wspaniałemu operatorowi (Bence Fazekas), stworzył wspaniały film! Ale ile namęczył się! On „wywróżył spod ziemii” konieczne fundusze finansowe i techniczne, sam był montażystą, montażystą dźwięku, reporterem i konferansierem filmu! Według jednoznacznej opinii najznakomitszych twórców, „zrobił dobry film”! Mimo tego nie wypuszczono go na zachodnie festiwale filmowe w Oberhausen, Mannheim, Locarno czy w Wenecji! Bo z góry oczekiwany sukces filmu natychmiast storpedowałby dotychczasowy stek kłamstw esbeków i ich bolszewickich szefów! Roland znów bezczelnie zrobił z nich durni! Wziął kopię filmu pod pachę i wyjechał z nią do Polski! Dzięki serdecznej pomocy dyrektora programowego festiwalu filmów młodzieżowych w Koszalinie (Koszalińskie Spotkania „Młodzi i Film”) – zastępcy redaktora naczel

Szólj hozzá!

12 „grzechów” głównych Rolanda Antoniewicza — CZYLI PODŁY ATAK BOLSZEWIKÓW PRZECIWKO PRZYJAŹNI POLSKO-WĘGIERSKIEJ! II.

2012.05.10. 12:15 Döbrögik Bűne

2012. január 3., kedd

12 „grzechów” głównych Rolanda Antoniewicza

CZYLI PODŁY ATAK BOLSZEWIKÓW PRZECIWKO PRZYJAŹNI POLSKO-WĘGIERSKIEJ!

II.

 


Pierwszym „grzechem” Rolanda było to, że całe jego życie zrosło z tak bardzo nienawidzonym przez komunę Kościołem! Bo Roland chciał zostać księdzem. Co więcej: ormiańskim duchownym! A sowieci najbardziej prześladowali kościół ormiański i jak Hitler prześladował Żydów – Stalin Ormian.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Arcybiskup metropolita poznański ks.dr.Antoni Baraniak ze swoim najlepszym przyjacielem: arcybiskupem gnieźnieńsko-warszawskim, ks.Prymasem Polski Stefanem kardynałem Wyszyńskim. Oboje byli przyjaciółmi Rolanda. Obok jedna z pocztówek z pozdrowieniami, wysłana przez Prymasa Rolandowi. Dużo korespondowali ze sobą.

Roland jako ministrant, na jednym ze spotkaniu ministrantów w Częstochowie zapoznał się z pewnym swoim rówieśnikiem – ministrantem ze Wschodniej Polski, Jurkiem Popiełuszką, który wówczas dumnie oznajmił jemu, że „chcę zostać księdzem“, na co Roland skromnie odpalił: „ja też będę księdzem, ale ormiańskim”! Nawet szykował się na wyjazd do Wenecji, do tamtejszej kongregacji ormiańskich OO Mechitarystów, ażeby ukończyć seminarium duchowne, ale z przyczyn od niego niezależnych, niestety do Wenecji nigdy nie dotarł. Natomiast z późniejszą kluczową osobistością ruchu Solidarności – ks.Jerzym Popiełuszką był w bardzo żywym kontakcie! Nawet przedstawił jemu bardzo wielu „reakcyjnych” węgierskich księży i laików, między nimi dyrektora kaplicy Kis Regnum Marianum Kápolna przy ulicy Damjanich w Budapeszcie – ks.hr. Istvána Keglevicha, który 10 lat siedział we więzieniu Kádára w Márianosztra tylko za to, bo był wiernym Jezusowi i Jego naukom! Roland Antoniewicz przez 15 lat był przy nim kościelnym i ministrantem i został Złotym Ministrantem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks.abp.Baraniak (na tronie) na procesji Bożego Ciała. Roland Antoniewicz przez długie lata był jego ministrantem, uczniem i przyjacielem (z prawej, w zakryciu)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks.abp.Antoni Baraniak i jego serdeczna dedykacja dla Rolanda Antoniewicza

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jedna z pocztówek z pozdrowieniami, wysłana przez arcybiskupa Rolandowi. Dużo korespondowali ze sobą.

Oczywiście do tego konieczne było zezwolenie proboszcza, ale węgierski prowincjał zakonu OO Dominikanów — hr. László Dóczy (ojciec Zsigmond OP) bez słowa to pobłogosławił, bo przecież Rolanda znał bardzo dobrze jeszcze z tych czasów, kiedy był proboszczem w Tihany, gdzie był on częstym gościem! Ojciec hr. Dóczy napisał bardzo piękną opinię o oczekującej już 20 lat na wydanie książce — wspomnień Rolanda, pasjonującej trylogii (każda księga ponad 1200 stron!), bogato ilustrowanej dokumentami i zdjęciami. Opinię tą można znaleźć na internecie! Nic dziwnego, że do dzisiaj nie ukazała się – nie mogła ukazać się, bo każda jedna litera tej trylogii to akt oskarżenia przeciwko komunie, komunistom!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Archikatedra poznańska, gdzie Roland Antoniewicz przez długie lata był ministrantem abp.Antoniego Baraniaka. Z prawej pomnik Jana Pawła II, za nim Kuria Metropolitarna.

Drugim „grzechem” Rolanda było to, że w 1967 r chciał uciec do Wenecji i to w jeżących włosy okolicznościach, pełnych dramatycznych przygód. Ale dotarł tylko do Węgier, bo wopiści pojmali jego i tygodniami zmuszony był skorzystać z „gościnności” ponurego esbeckiego więzienia „Szuszi” przy ulicy Gyorskocsi, po czym deportowano jego do PRL. Ale po kilku dniach znów był już na Węgrzech, szybko ożenił się, co zapobiegło ponownej deportacji jego! Oczywiście polscy esbecy nie pogodzili się z tym! Posłali po niego do Budapesztu swoich ludzi, których (według miarodajnego pisemnego oświadczenia naocznego świadka, pewnej profesorki), za pośrednictwem będącego w pobliżu patrolu milicyjnego, Roland Antoniewicz wpakował ich do aresztu jako …„jugosłowiańskich bandytów”! Ten bezczelny atak przeciwko „internacjonalizmowi”, obie bezpieki musiały gorzko połknąć, ażeby w przypadku ujawnienia się afery, nie stali się podmiotem głupich chichotów i podśmiechujek!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Polski wyrok sądowy Rolanda Antoniewicza
W końcu sąd komuny zaocznie skazał Rolanda Antoniewicza na kilka miesięcy zawieszonego aresztu za „nielegalne przekroczenie granicy” Oczywiście esbecy mimo tego polowali na niego i cały czas wrabiali, zniesławiali jego gdzie i jak tylko było to możliwe! Szczególnie przez swoje, wyzzute ze wszystkiego wtyczki w Ambasadzie PRL w Budapeszcie!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Esbecy i wopiści mimo tego zacięcie polowali na Rolanda Antoniewicza

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Roland z O.Károlyem Dragoszem — przeorem i dyrektorem gimnazjum OO Pijarów, proboszczem polskiego kościoła na Kőbánya w Budapeszcie, który udzielił ślubu jego rodzicom i jemu, oraz ochrzcił jego. Byli przyjaciółmi.

A Roland Antoniewicz bardzo szybko uzmysłowił sobie fakt, że przeciwko tym przestępcom najlepiej jest walczyć ich własną bronią! Jako samotny wilk, do upadku komuny czynił co należało! Doskonale wiedział bowiem, że wszystko to tak długo pozostanie w tajemnicy i tak długo jeżące włosy na głowie jego akcje skończą się powodzeniem!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zaświadczenie proboszcza, ks.Kornéla Diósyego o tym, że Roland jest kościelnym kaplicy Kis Regnum Marianum

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks.hr.István Keglevich, dyrektor Kaplicy Kis Regnum Marianum w Budapeszcie był przyjacielm i spowiednikiem Rolanda Antoniewicza. 10 lat siedział we więzienu Kádára (u góry, wraz z dedykacjami dla Rolanda. Poniżej Roland ministruje księżom hrabiom Istvánovi Keglevichowi i László Dóczyemu (O.Zsigmond OP).


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Roland jako ministrant przy znanych opozycyjnych księżach. U góry w kościele OO Dominikanów, przy celebrująym mszę świętą o.Pawle Leszkowskim - z pochodzenia Ormianinie, przy którym często służyŁ przy Stole Pańskim również w kościele polskim na Kőbánya, oraz kościele ormiańskim przy ulicy Orlay. Niżej Roland ministruje przy ks.Kálmánie Bede oraz ks.Jánoszu Náray.

Trzecim „grzechem” Rolanda było to, że od dziecka był harcerzem, a potem instruktorem harcerskim! Jeden z dawnych jego druhów opowiedział, że na jeden z obozów harcerskich Roland „sprowadził“ arcybiskupa Baraniaka, który w towarzystwie późniejszego papieża — Karola kardynała Wojtyły, wtedy jeszcze kanonika, późnym wieczorem przybył do obozu, rozbitego na polanie leżącej pośrodku Wielkopolskiego Parku Narodowego, kilkanaście kilometrów od najbliższej drogi czy stacji kolejowej!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Orzeczenie węgierskiej bezpieki o aresztowaniu Rolanda Antoniewicza za „nielegalne przekroczenie granicy”




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ściśle tajna nota bezpieki w sprawie nieudanej deportacji Rolanda do gdziekolwiek.

Oczywiście, że wszystcy bardzo cieszyli się z tej wizyty, bo nie często nadarzyła się okazja wysłuchania polnej mszy świętej, celebrowanej przez samego arcybiskupa, a tym bardziej koncelebrowanej przez późniejszego papieża! Roland przez długie lata korespondował zarówno z arcybiskupem Baraniakiem, jak i Prymasem Stefanem kardynałem Wyszyńskim oraz z późniejszym papieżem! Byli serdecznymi przyjaciółmi! Ale nieznająca polskiego węgierska bezpieka, na szczęście nic o tym nie wiedziała! Ich tylko to irytowało, że Roland za wszelką cenę chciał założyć polsko-węgierską organizację harcerską oraz Towarzystwo Przyjaźni Węgiersko-Polskiej! I to był jego czwarty „grzech”! Bo na Węgrzech skauting był na czarnej liście!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podpisy kilku zacnych członków-założycieli na akcie erekcyjnym TPWP

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W sprawie deportacji lub uwięzienia Rolanda, bezradnie miesiącami korespondowali ze sobą szefowie KC partii i MSW! Powód: „nielegalne” zakładanie TPWP!

Czwartym „grzechem” Rolanda było to, że w 1970 r zabrał się na Węgrzech do zakładania Towarzystwa Przyjaźni Węgiersko-Polskiej (w 1956 r w Poznaniu z rodzicami założyli pierwsze w Polsce Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Węgierskiej!), a na jego gruncie węgiersko-polską organizację harcerską. Zebrał deklaracje ponad 1500 członków-założycieli – śmietanki węgierskiej kultury i nauki! Akt Erekcyjny TPWP przeżył całą długą serię rewizji i aresztowań, stanowi prawdziwą relikwię historyczną! Z akt bezpieki, przechowywanych w Történeti Hivatal-Urzędzie Historycznym okazuje się, że nadaremnie zabronili jemu organizowanie Towarzystwa, „Roland dalej konspirował”! Spróbowali więc wlepić jemu nowy proces sądowy, deportować z Węgier, ale nic z tego nie wyszło – przywódcy „bratnich państw socjalistycznych” strasznie bali się jego i słyszeć nie chcieli o nim! Nawet PRL oznajmiła: „mowy być nie może o jego powrocie do Polski“! Jeden z szefów MSW wymienił w tej sprawie kilkanaście listów z kompetentnym d/s bezpieki szefem KC partii – nadaremnie! Nie potrafili nawet wlepić jemu procesu karnego! Tak więc kilkakrotnie spróbowali Rolanda sprzątnąć, ale każdy jeden zamach na niego spłonął na panewce! Nic więc dziwnego, że już słysząc nazwisko Rolanda, dostawali ataku nerwów, szlag ich trafiał! Bo Roland stale ich przechytrzył! Oczywiście miał on jeszcze wiele innych „grzechów” na sumieniu! W sprawie deportacji lub uwięzienia Rolanda, bezradnie i wściekle miesiącami korespondowali ze sobą szefowie KC partii i MSW! Powód: „nielegalne” zakładanie Towarzystwa Przyjaźni Węgiersko-Polskiej!

Piątym „grzechem” Rolanda było to, że w 1968 r ZSSR razem z pozostałymi sygnatariuszami Układu Warszawskiego, Roland nazwał „faszystowskimi agresorami” dlatego, bo napadli na Czechosłowację! Na cześć Alexandra Dubczeka i Praskiej Wiosny porozklejał w Budapeszcie wiwatujące plakaty, których nie potrafili jemu udowodnić!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dr.Miklós Horányi jako Prokurator Naczelny Prokuratury Rewizyjnej w Segedynie

Roland około trzech miesięcy siedział w areszcie śledczym bezpieki w ponurym „Szuszi” przy ulicy Gyorskocsi, ale ku największej rozpaczy esbeków, sprawę Rolanda nieprzypadkowo rozpatrywał młody sędzia o uczuciach prawicowych i wielki sympatyk Polski i Polaków – dr.Miklós Horányi, obecny rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej, niedoszły Prokurator Generalny, bo jego kandydaturę storpedowali komuniści! Dr.Miklós Horányi ogłosił tylko symboliczny wyrok w zawiesze-niu!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Prawomocny wyrok Rolanda w sprawie o Czechosłowację podpisany przez Dr.Miklósa Horányiego

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po upadku komuny, wyrok skasowano z powodu naruszenia prawa przez esbeków

Ale Rolandowi pomagało także wielu innych opozycjonistów węgierskich, którym coraz bardziej zaczęła się brzydzić „gulaszowa” dyktatura Jánosza Czermaneka (bandycki pseudonim „Kádár”). Należeli do nich byli szefowie prawicowej Narodowej Partii Chłopskiej (Nemzeti Parasztpárt), za komuny „wtopieni” w Patriotyczny Front Jedności Narodu (Hazafias Népfront). Między nimi był członek Rady Państwa WRL László Nánási i redaktor naczelny półopozycyjnego dziennika Magyar NemzetTibor Pethő (w którym Roland regularnie publikował swoje artykuły), oboje wiceprezesi Hazafias Népfront. Obok Tibora Pethő, jednoczesnego wiceprezesa MÚOSZ (Magyar Újságírók Országos Szövetsége) – Związku Dziennikarzy Węgierskich, Rolandowi pomagał także Prezes MÚOSZ József Pálfy — redaktor naczelny tygodnika Magyarország. Jego bratanek, również dziennikarz Viktor Pálfy, obecnie jest posłem do parlamentu Węgier z ramienia rządowej partii chadeckiej Kereszténydemokrata Néppárt (Chrześcijańsko-Demokratyczna Partia Ludowa). Wszystcy oni byli serdecznymi przyjaciółmi nie tylko Rolanda, ale w okresie wojny również jego ojca Zdzisława Antoniewicza!

 

 

 

 

 

 

 

 

Alexander Dubček

Spośród opozycjonistów-wojskowych, Roland w największej komitywie był z innym wojennym przyjacielem swojego ojca, pułkownikiem Kálmánem Kéri. Po upadku komuny został on awansowany na generała armii, wybrano jego posłem i został doyenem węgierskiego Parlamentu. Często spotykali się, wymieniali ze sobą listy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sowieci po bandycku rozwalali wszelkie zrywy wolnościowe uciśnionych narodów, tak, jak to zrobili w 1968 r w Czechosłowacji (powyżej) albo w 1953 r w Berlinie, w 1956 r w Poznaniu i na Węgrzech. Internaziści! Zawsze dostali to, co należało im się!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Roland Antoniewicz z czołową postacią opozycji płk Kálmánem Kéri — powyżej (po upadku komuny generał armii – poniżej) w jego mieszkaniu przy ul.Érmelléki nr.9 w Budzie. Roland do końca życia generała był tutaj stałym gościem.

Bardzo entuzjastycznie pomagała Rolandowi cała pokaźna plejada polonofilów węgierskich i jego miłośników zawodowych, z reżyserami filmowymi Miklósem Jancsó, Ferencem Kardosem, Zoltánem Fábri, Ferencem Kósa, Zoltánem Huszárikiem, Mártą Mészáros, Sándorem Szalkai, Istvánem Szabó, Pálem Sándorem, Sándorem Simó, Gáborem Bódy i innymi, z socjologami Dénesem Csengey i Ottilią Solt (oboje po upadku komuny posłowie do Parlamentu) poetką Grácją Kerényi, kierownikiem katedry dramaturgii Wyższej Szkoły Teatralno-Filmowej w Budapeszcie i dyrektorem Instytutu Teatralnego, tłumaczem literatury polskiej Prof.Dr.Jánosem Elbertem, profesorami uniwersyteckimi Prof.dr.Jenő Siposem, prof.dr.Katalin Szokolay i prof. dr. Endre Kovácsem, oraz z wiceprezesem i naczelnym reżyserem Telewizji Węgierskiej Miklósem Szinetárem, spośród literatów z Antalem Végh, Zoltánem Fábiánem (sekretarz Związku Literatów węgierskich d/s zagranicznych), Árpádem Thiery, Gyulą Hernádi, Károlyem Szakonyi , Gyulą Antalfy, Gáborem Antalem i innymi, których Roland swojego czasu „wplątał” w sprawę założenia Towarzystwa Przyjaźni Węgiersko-Polskiej. Wszystcy oni byli nie tylko jego zapalonymi miłośnikami, ale przede wszystkim szczerymi przyjaciółmi! Reżyser Miklós Szinetár jako Wiceprezes Magyar Telewízió i Główny Reżyser oraz Prorektor Wyższej Szkoły Teatralno-Filmowej w Budapeszcie, pomagał Rolandowi we wszystkim, próbował nawet przyjęcia jego na wieczorowe studia reżyserskie, w czym sojusznikiem jego był także ówczesny Minister Kultury i Oświaty Imre Pozsgai, ale nic z tego nie wyszło: ponieważ ustawa kontraselekcyjna przewisywała zgodę władz partyjnych, Roland marzyć ni

Szólj hozzá!

12 „grzechów” głównych Rolanda Antoniewicza — CZYLI PODŁY ATAK BOLSZEWIKÓW PRZECIWKO PRZYJAŹNI POLSKO-WĘGIERSKIEJ!

2012.05.10. 11:24 Döbrögik Bűne

 

2012. január 3., kedd

12 „grzechów” głównych Rolanda Antoniewicza

CZYLI PODŁY ATAK BOLSZEWIKÓW PRZECIWKO PRZYJAŹNI POLSKO-WĘGIERSKIEJ!

 

.
.
.
.
.

 

 

 

 

 

 

 

PISMO WĘGIERSKIEJ EMIGRACJI NA ZACHODZIE, WYDAWANE W PORTUGALII – EDYCJA POLSKA — POLISH EDITION – LENGYEL KIADÁS

REDAKCJA NIE ODPOWIADA ZA NADESŁANE I OPUBLIKOWANE MATERIAŁY

12 „grzechów” głównych Rolanda Antoniewicza

Bezwzględnie należy popierać niedawno ogłoszony program koalicji Fidesz — Węgierskiej Unii Obywatelskiej i KDNP – Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej, pióra lidera frakcji FIDESZ – Jánosa Lázára pod tytułem „MSZP – Węgierska Partia Socjalistyczna ponosi odpowiedzialność za działalność MSZMP – Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (WSPR)”! Gdyż wreszcie może nastąpić nie tylko ukaranie winnych, ale dojdzie także do wydobycia się na światło dzienne niezliczonej ilości przestępstw dokonanych przez nich! Premier i Prezes partii – następcy WSPR, były szef KISZ: Komunistycznego Związku Młodzieży Węgier – Ferenc Gyurcsány w 2006 roku w Balatonöszöd, cynicznie i dumnie oznajmił Węgrom i całemu światu: „kłamaliśmy rano, w południe i wieczorem, w dzień i w nocy, miesiącami i przez długie lata — wszystkich oszukaliśmy!” Jest to fakt i absolutna prawda!

Czerwono nazistowska partia bolszewicka i jej organy satelitarne (bezpieka, front jedności narodu, Liga Kobiet, ZBOWiD, media będące w rękach propagandystów partyjnych i bezpieki, oraz kontrolowany przez nią resort niesprawiedliwości (na początku celowo dopisaliśmy „nie”) bardzo dużo nakłamały o bardzo wielu rzeczach i o bardzo wielu osobach. Jeżeli było to potrzebne, wyprodukowali nawet konieczne „dokumenty” i „dowody”. Również przeciwko Rolandowi Antoniewiczowi. Ci wszystcy, którzy w dalszym ciągu obrzucają błotem, zniesławiają Rolanda Antoniewicza – są byłymi oficerami, kapusiami, wtyczkami lub tajnymi oficerami bezpieki, albo byłymi/obecnymi funkcjonariuszami motoru komuny — WSPR-WPS, a RP – PZPR!

 

 

 

 

 

 

 

grafika Rolanda Antoniewicza : Ja mówię Wam: porządnie Was oszukaliśmy! Tak. Zrobiliśmy. WPS. – Ja mówię Wam: kłamaliśmy rano, w południe, wieczorem, przez długie lata. Tak, Zrobiliśmy. WPS

Nikt nie dziwił się, albo raczej nie chciał się dziwić się z tego, dlaczego tyle zajmują się akurat Rolandem Antoniewiczem, podczas kiedy w dobrze sterowanej lawinowatej kampanii zniesławiającej, obrzucając jego stekiem kłamstw, ukazując prawdę w krzywym zwierciadle, spróbowali jego moralnie, finansowo i prawnie zdyskwalifikować! Bardzo wielu tą kampanię zniesławiającą wykorzystało do tego, ażeby „udowodnić” rzecz nie do udowodnienia: oni naprawdę są „prawdziwymi demokratami”! Na tego okulałego konia wsiadło również wielu takich, o których dopiero później okazało się (albo jeszcze nie okazało się!) to, że byli wtyczkami, kapusiami, a nawet tajnymi oficerami bezpieki, czy też propagandystami partyjnymi, oficerami Gwardii Robotniczej (bolszewickiego SS) itd! Nawet o sędzi, który rozpatrywał sprawę „ulotki nyilaszowskiej” okazało się, że prawo „ukończył” na przyspieszonym kursie WSPRi był wtyczką bezpieki! Nic więc dziwnego, że dowody kontrargumentacji Rolanda ani jego, ani instancje wyższe, ani nawet Prezesa Sądu Najwyższego zupełnie nie interesowały! Bo okazałoby się, że wszystcy oni popełnili przestępstwo nadużycia władzy i krzywooskarżenia! Podobnie jak rozpracujący sprawę „policjant” – kierownik wydziału Śledczego Bezpieczeństwa Państwowego Komendy Stołecznej Milicji, dzisiaj generał „policji” – „towarzysz” Imre Mikó!!! Czyli ilu esbeków produkujących i rozpowszechniających fałszywych świadków, pseudo dowody, jeszcze w dalszym ciągu psuje atmosferę węgierskich (i nie tylko) sądów oraz „demokratycznej” policji!?!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Imre Mikó, szef wydziału śledczego bezpieczeństwa państwowego Stołecznej Komendy MO w 1988 r, jeden z autorów sfingowanej sprawy o „Ulotkę nilaszów“, wlepionej Rolandowi

 

 

 

 

 

 

 

 

Roland Antoniewicz może być dumny ze swoich znakomitych przodków, krewnych! Pełno ich w encyklopediach. Ale również i on prędzej czy później odkryje w nich swoje imię i nazwisko, bowiem jest on człowiekiem prawym, skromnym i uczynnym, wielkim bohaterem i twórcą…

Wuespeerowsko-wuespowsko-esbekowsko-pseudodziennikarscy przestępcy, bezczelnie wmieszali Rolanda Antoniewicza we wszystko w co tylko było możliwe. Okrzyczeli jego nawet „skrajnie lewicowym”, jak i „skrajnie prawicowym”. Ale nigdy nie napisali o nim prawdy! I również dzisiaj nie piszą jej. A przecież na internecie krąży mnóstwo takich dokumentów (konieczna jest jedynie dobra wola do ich znalezienia!), które wszystkie te kłamstwa na resorach jednoznacznie zdyskwalifikują i obstają przy Rolandzie Antoniewiczu! Kto tylko choć trochę rozumie po polsku (węgiersku) i zacznie grzebać w przeszłości Rolanda Antoniewicza, od razu dojdzie do wniosku, że „coś tu bardzo, ale to za bardzo nie gra”! No nie z polską czy węgierską przeszłością Rolanda Antoniewicza! A z tym olbrzymim stekiem kłamstw, które jeszcze w dalszym ciągu traktują jego osobę jako tarczę celowniczą! Zerknijmy więc najpierw na jego przeszłość w Polsce, gdzie do 1967 roku żył przez prawie dwadzieścia lat.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Roland Antoniewicz wziął udział w Wydarzeniach Poznańskich 1956 r i został ranny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zaświadczenie jednego z naocznych świadków, urzędowego lekarza medycyny o tym, że Roland w 1965 r został ranny i jest inwalidą wojennym

Roland Antoniewicz urodził się w Budapeszcie bezpośrednio po zakończeniu wojny. Jego ojciec – polski Ormianin: Zdzisław Antoniewicz jest autorem wielu książek, był dziennikarzem-literatem, publikującym we wielu językach na poziomie języka ojczystego (według notek prasy polskiej jednym z najlepszych w tym zawodzie!), był także czołowym sportowcem (wygrał niezliczoną ilość zawodów i otrzymał wiele odznaczeń państwowych jako zawodnik, trener i sędzia sportowy), oprócz tego był niestrudzonym motorem propagandy przyjaźni polsko-węgierskiej o kolorycie nie internazistowskim.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Odznaczenia Zdzisława Antoniewicza

Zdzisław Antoniewicz 19 marca 1944 roku w kościele katolickim przy placu Bakáts, w godzinach rannych wziął za żonę matkę Rolanda — wdowę wojenną Teresę Karapancsits narodowości węgiersko-ormiańskiej. To uratowało jemu (oraz bardzo wielu obecnym na ślubie Węgrom i Polakom, we większości prawicowym patriotom) życie, ponieważ jako czołówka niemieckich oddziałów wojskowych, rozpoczynających okupowanie naszej ojczyzny, przybyli do Budapesztu Gestapowcy, już wcześnie rano rozpoczęli jego poszukiwanie, ażeby aresztować go! Nie bez przyczyny. Jeszcze w Poznaniu, gdzie urodził się, Zdzisław Antoniewicz napisał artykuł o tym, że między ideologią hitlerowską i stalinowską jest jedynie nieistotna różnica, a wszystko to stanowi zagrażające życiu gadu-gadu! Z tego powodu jednocześnie rozesłało za nim listy gończe hitlerowskie Gestapo i sowieckie NKWD (poprzednik KGB)!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Hitler i Stalin w towarzyskiej komitywie i współpracy, WSPÓLNIE napadli na Polskę we wrześniu 1939 roku – grafiki Rolanda Antoniewicza

Porucznik-podchorąży WP Zdzisław Antoniewicz we wrześniu 1939 r, po dokonaniu na Polskę hitlerowsko-stalinowskiej agresji, razem z wieloma polskimi rodakami – patriotami, wstąpił do Wojska Polskiego i wziął bohaterski udział w walkach obronnych, za co kilkakrotnie został odznaczony (w 1939 otrzymał od dowódctwa: gen. bryg. Wacława Stachiewicza Krzyż Walecznych, a w 1943 na wniosek swojego przyjaciela — uczestnika powstania wielkopolskiego i wojny polsko-bolszewickiej, Wicepremiera Stanisława Mikołajczyka, otrzymał od Rządu Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie w Londynie Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia RP) — Medal Zwycięstwa i Wolności 1945 [1972] oraz Medal Za udział w wojnie obronnej 1939 [1982] i Krzyż Kawalerski Polonia Restituta [1978]. Po klęsce wrześniowej i kapitulacji uciekł na Węgry, bo już od dziecka był zapalonym przyjacielem i miłośnikiem naszej ojczyzny, niekiedy bardzo burzliwej naszej przeszłości, również z pochodzenia Ormian: generała Józefa Bema, Sándora Petőfiego, Vilmosa Lázára, Ignáca Török, Jánosa Czetz i Ernő Kissa. Doskonale wiedział, że Honor Węgrów uratuje go i wielu jego rodaków. Nie pomylił się!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

red.Zdzisław Antoniewicz był mistrzem przyjaźni polsko-węgierskiej. Jego syn Roland również jest nim. Ani jednemu z nich nie podziękowano tego, a prześladowano ich… Zdzisław Antoniewicz - bojownik przyjaźni polsko-węgierskiej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

red.Zdzisław Antoniewicz krótko przed śmiercią

W tych burzliwych dniach wrześniowych na Węgrzech schroniło się aż 140.000 polskich żołnierzy i cywilów. Wielu uzbrojonych po zęby, w pełnym rynsztunku bojowym. A Bracia-Węgrzy wielkodusznie przymknęli na to oczy! Co więcej: umożliwili, ażeby całe polskie oddziały wojskowe i to w pełnym rynsztunku bojowym, nie niepokojone przez nikogo, przemaszerowały do granicy jugosłowiańskiej, skąd z maleńkim objazdem, z powodzeniem przedostali się do Angers we Francji, do reorganizowanej tam armii polskiej! Wszystko to wówczas, kiedy Premier hrabia Pál Teleki odmówił Hitlerowi żądanie przepuszczenia oddziałów Wehrmachtu linią kolejową Koszyce–Velejte, w celu uderzenia Polaków w plecy! O tych latach ukazało się mnóstwo wspomnień, studiów, książek, które służą kolejnym świadectwem przyjaźni węgiersko-polskiej i bezprzykładnego bohaterstwa rodziny Antoniewiczów! Tą przyjaźń zaatakowali i zakwestionowali czerwoni naziści, bezczelnie atakując i sukcesywnie zniesławiając Rolanda Antoniewicza i jego rodziców!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jedna z książek Zdzisława Antoniewicza o niezapomnianych latach pobytu na Węgrzech, o wielu-wielu prawdziwych przyjaciołach Węgrach – prawych ludziach. Nic dziwnego, że esbeccy przestępcy z WSPR-WPS bali-boją się jego syna — Rolanda Antoniewicza!

Zdzisław Antoniewicz nie uciekł na bezpieczniejszy Zachód, chociaż mógł to uczynić. Został tutaj, bo tak dyktowało Jemu sumienie: bardziej jest tu potrzebny swojej Ojczyźnie, Rodakom! Ale również poprosiło Jego o to wielu jego przyjaciół-ziomków, którzy byli przywódcami polskiego rządu emigracyjnego w Londynie. Między nimi był Poznaniak hrabia Edward Raczyński (w latach 1934—1945 Ambasador RP w Londynie, w latach 1941–1943 Minister Spraw Zagranicznych polskiego rządu emigracyjnego w Londynie, w latach 1979–1986 Prezydent RP na Obczyźnie); towarzysz broni dziada i pradziada: uczestnik powstania wielkopolskiego i wojny polsko-bolszewickiej, Wicepremier (1940—1943), a od lipca 1943 (po śmierci gen. Władysława Sikorskiego) do listopada 1944 premier rządu RP na uchodźstwie w Londynie, późniejszy przywódca Polskiego Stronnictwa Ludowego (którego Zdzisław również został członkiem) Stanisław Mikołajczyk; Poseł RP w Budapeszcie Leon Orłowski (do 1941 r); konsul RP w Budapeszcie Józef Zarański oraz dyrektor Instytutu Polskiego w Budapeszcie – Prof.Dr. Zbigniew Załęski. Red.Zdzisław Antoniewicz został zastępcą Prof.Załęskiego w randze I sekretarza Poselstwa, a wewnątrz tego był odpowiedzialnym za sprawy młodzieży, Kościoła i wywiadu. (Kiedy cofnięto uznanie Poselstwa RP w styczniu 1941 roku, znaczną część jego zadań przejął Instytut Polski.)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wicedyrektor Instytutu Polskiego w Budapeszcie, I.sekretarz Poselstwa RP – red.Zdzisław Antoniewicz(pierwszy z lewej), hrabina Erzsébet Szapáry, komisarz rządowy d/s uchodźczych – minister dr.József Antall senior, ojciec chrzestny red.Rolanda Antoniewicza i ojciec Premiera Węgier dr.Józsefa Antalla juniora, Posł do Sejmu RP dr.Henryk Sławik oraz z prawej ks.kanonik Béla Varga – proboszcz w Balatonboglár, późniejszy Marszałek Węgierskiego Zgromadzenia Narodowego (do 1947 r)z ramienia Niezależnej Partii Drobnych Rolników (FKgP) na jednej z uroczystości w Polskim Gimnazjum w Balatonboglár

Zdzisław Antoniewicz bardzo wiele zdziałał na rzecz przyjaźni polsko-węgierskiej! Jako krewny komisarza rządowego d/s uchodźczych — ministra dr.Józsefa Antalla seniora (późniejszego ojca chrzestnego red.Rolanda Antoniewicza i ojca późniejszego Premiera Węgier, dr.Józsefa Antalla juniora), bardzo szybko nawiązał kontakt z najważniejszymi politykami węgierskimi i osobistościami kościelnymi, którzy do końca swojego życia traktowali Jego za swojego przyjaciela! W kierownictwie wojskowym płk. Kálmán Kéri (po upadku komuny gen.płk, Poseł do Parlamentu i jego doyen), płk. Zoltán Baló (po upadku komuny gen. mjr.), gen. płk. Vilmos Nagybaconi-Nagy i inni. Spośród polityków fundator istniejącego do dzisiaj centralnego dziennika Magyar Nemzet – Sándor Pethő i jego syn Tibor Pethő – późniejszy jego redaktor naczelny, minister spraw wewnętrznych Ferenc Kersztes-Fischer i wielu innych, dzięki którym Węgry nie wydały Niemcom i Sowietom ani jednego Polaka! Przeciwnie: tutejszym Polakom, we wszystkim pomagali jak tylko było to możliwe!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zaproszenie dla red.Rolanda Antoniewicza na osobiste spotkanie ze swoim przyjacielem — papieżem Janem Pawłem II w Budapeszcie

Ze strony kościoła katolickiego, obok ks. Prymasa Jusztiniána kardynała Serédi, jego sekretarz, a zarazem dyrektor departamentu w Ministersteie Kultury, Oświaty i Wyznań — ks. prałat Miklós Beresztóczy, proboszcz w Balatonboglár, późniejszy Marszałek Zgromadzenia Narodowego — ks.kanonik Béla Varga, proboszcz w Balatonlelle – późniejszy Prymas ks.László Lékai, proboszcz w Zalaegerszeg – późniejszy Prymas ks.József Mindszenty oraz ks.biskup Árpád Hanauer — ordynariusz diecezji w Vác, a także ojciec biskup Bertalan Badalik — prowincjał węgierski zakonu OO Dominikanów. Przy bardzo skutecznej ich pomocy, udało się red.Zdzisławowi Antoniewiczowi dopiąć to, że w Balatonboglár przez całą wojnę działało jedyne wówczas w Europie polskie gimnazjum, a w Vác sierociniec i szkoła dla polskich dzieci żydowskich. W latach pobytu na Węgrzech, red.Zdzisław Antoniewicz był bardzo czynnym. Redagował polskie gazety (z powodu ówczesnego prawa prasowego, Jenő Kajtár tylko formalnie był ich redaktorem odpowiedzialnym.), wydawał książki, kierował tajną służbą kurierską, tworzącą więź między Budapesztem i Warszawą oraz Budapesztem i Londynem, oraz kierował wywiadem, którego formalnym szefem był Edmund Fietz-Fietowicz, a który miał za zadanie rozpracować stalinowsko–hitlerowskie bestialstwa wojenne, oraz szykujące się akcje nazistowskich okupantów przeciwko uchodźcom polskim na Węgrzech.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

hr.ks.István Keglevich rozmawia z papieżem Janem Pawłem II — tłumaczy wspólny przyjaciel (z prawej tyłem) red.Roland Antoniewicz)

Po wojnie red.Zdzisław Antoniewicz był attaché prasowym Poselstwa RP w Budapeszcie oraz delegatem na Węgry sekcji polskiej Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Z tej racji dosłownie ratował życie tysiącom powracającym do Polski jeńcom wojennym i więźniom hitlerowskich obozów koncentracyjnych, załatwiając im doraźną pomoc i opiekę. Nic więc dziwnego, że jesienią 1947 r wezwano Jego do kraju. Prosowieckie władze komuny, po Jego przyjeździe do Polski, aresztowały go już na granicy i przez wiele lat przebywał w „areszcie śledczym” Urzędu Bezpieczeństwa. Tak to trafił do Polski jego syn – urodzony w Budapeszcie obywatel węgierski, którego obywatelstwo esbecko-wuesperowskie urzędniczyny z MSW bezczelnie do dzisiaj kwestionują, naruszają tym samym prawo i popełniając cały szereg przestępstw! Od 20 lat każdorazowy minister spraw wewnętrznych głucho milczy w sprawie podania o wydanie Jemu świadectwa o obywatelstwie węgierskim, nawet mimo otrzymania pisemnego ostrzeżenia Sądu Najwyższego o naruszeniu prawa! Bowiem określony prawem 30-dniowy termin wydania orzeczenia w tej sprawie już bardzo dawno upłynął!!! Co więcej: esbeccy podwładni ministra nie omieszkali nawet permanentnie i tłumnie popełnić przestępstwa fałszowania dokumentów, nadużycia władzy, czy wprowadzenia w błąd sądów, byle tylko ugruntować swoje kłamstwa na resorach o tym, że Roland Antoniewicz – urodzony w Budapeszcie od rodziców obywatelstwa węgierskiego „nie jest obywatelem węgierskim”! Tymczasem ponieważ wg. prawa Królewstwa Węgier, państwo de iure nieistniejące nie ma obywateli! – na wniosek dr. Józsefa Antalla seniora, pracownicy i kierownicy instytucji polskich, od ministra Ferenca Keresztes-Fischera otrzymali obywatelstwo węgierskie i węgierskie paszporty dyplomatyczne! (Na takim paszporcie jeździł regularnie do Londynu Edmund Fietz-Fietowicz!) Mamy nadzieję, że Premier Viktor Orbán i ten skandal szybko odmieni, bowiem niedawno kategorycznie oświadczył: „nie ścierpimy tego, ażeby chociażby jednego Węgra pozbawiono obywatelstwa węgierskiego w kraju, w którym żyje”!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowany w Ilustrowanym Kurierze Polskim nekrolog red.Zdzisława Antoniewicza

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bohaterski pradziad Rolanda Antoniewicza i jego odznaczenia. Był dowódcą Powstania Styczniowego i Powstania Wielkopolskiego.

Po to, abyśmy jasno widzieli, jak ludzie czerwononazistowskiej partii i bezpieki Gyurcsánya kłamali, oszukiwali w minionych 25 latach, zobaczmy najpierw, kim byli przodkowie red.Rolanda Antoniewicza! No bo wiadomo: „nie daleko pada jabłko od jabłoni”! Poważny pół opozycyjny Ilustrowany Kurier Polski w numerze z dnia 26 pażdziernika 1984 r tak pisze w nekrologu jego ojca: „Red. Zdzisław Antoniewicz … był rodowitym poznaniakiem, synem powstańca wielkopolskiego, wnukiem powstańca z 1863 roku“. To już jest zastanawiające! Powstanie Wielkopolskie 1918–1919 roku przyniosło Polsce dawno oczekiwaną niepodległość oraz powrót do macierzy okupowanego przez Niemców Poznania i Wielkopolski. A Powstanie Styczniowe 1863 było aktem głośnego protestu przeciwko nazistowskiej wielkoruskiej samowoli! Ale w międzyczasie wykryliśmy, że oboje, czyli ojciec i dziad Zdzisława – albo jak kto woli: dziad i pradziad Rolanda, w Powstaniu Wielkopolskim wzięli udział jako dowódcy oddziałów, gdyż byli dawnymi rodzinnymi przyjaciółmi głównodowodzącego gen. Józefa Dowbóra-Muśnickiego!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bohaterski dziad Rolanda Antoniewicza — ppłk.Zygmunt Antoniewicz. Oficer i dowódca Powstania Wielkopolskiego i marszałka Józefa Piłsudskiego w wojnie polsko-bolszewickiej. Jego odznaczenia i mogiła. Zginął na Polu Chwały pod Lwowem. Kawaler Krzyża Orderu Virtuti Militari

A co więcej — o czym w okresie komuny półopozycyjna gazeta nie mogła pisać, bo nie przepuścił tego Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk: ojciec Zdzisława a dziad Rolanda po wybuchu wojny polsko-bolszewickiej (my nazywamy raczej wojną polsko-czerwononazistowską, czy polsko-sowiecką!) wstąpił do legendarnej I Brygady marszałka Józefa Piłsudskiego i pod Lwowem Poległ na Polu Chwały! Pośmiertnie otrzymał największe odznaczenie wojenne: Krzyż Wielki Orderu Virtuti Militari. Pochowano Jego wśród swoich żołnierzy na parceli Powstańców Wielkopolskich Cmentarza Bohaterów na Cytadeli Poznańskiej. (tu jedynie w nawiasie należy nadmienić: również kilka tuzinów członków węgierskiego Związku Legionistów Polskich (Lengyel Legionisták Egyesülete) z jego Prezesem – bohaterskim patriotą, węgierskim, Ormianinem Ferdinandem Leó Miklóssim na czele, pod dowódctwem ppłk. Zygmunta Antoniewicza (dziadka Rolanda) również wzięło udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Wielu z nich Poległo na Polu Chwały! Ich pomnik stoi w budapeszteńskim parku Népliget, kilka kroków od przystanku tramwaju linii nr.1 przy ulicy Vajda Péter! Wielki cud, że czerwoni naziści nie zauważyli jego i nie wysadzili w powietrze, jak to uczynili z kościołem Regnum Marianum przy alejach Aréna.)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

mjr.Ferdinánd Leó Miklóssi w mundurze polskiego legionisty – uczestnika wojny polsko-bolszewickiej

Wszystkie te fakty już same za siebie zwracają uwagę na to, że w przeciwieństwie do czerwono–nazistowsko–esbeckich–wuespeerowskich-wupeesowskich bujd na resorach, Roland nic wspólnego nie miał i nie mógł mieć ani z komunistami, ani z faszystami! Bo przecież – jak już podkreśliliśmy: „nie pada jabłko daleko od jabłoni“! (Mimo tego esbecy zagnieżdżeni wśród administratorów Wikipedii polskiej, wyrzucili jego dane i dane pradziadka spośród haseł biograficznych, zostawiając tylko ojca i dziadka! A to tylko jedno z ich przestępstw przeciwko Nim!)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pomnik węgierskiego Związku Legionistów Polskich – bohaterów wojny polsko-bolszewickiej w parku Népliget w dzielnicy Kőbánya. Przydałby się jemu remont i opieka!

Szólj hozzá!

Antoniewicz Roland wiki

2012.05.01. 11:17 Döbrögik Bűne

 

 

 

 

 

 

 

 wiki

 
 
 
a http://prepedia.wikia.com/wiki/Roland_Antoniewicz alapján
 

 

 
 
 
 
Propediawikia életrajzi adatai

Antoniewicz Roland wiki

a http://prepedia.wikia.com/wiki/Roland_Antoniewicz alapján

 

  
Roland Antoniewicz (Roland von Bagratuni, nyugat-örmény átírás szerint Roland von Pakraduni, örményül ՌՈԼԱՆԴ ՖՕՆ ԲԱԳՐԱՏՈՒՆԻ, oroszul Рольанд фон Багратуни, görögül Ρολανδ φον Πακραδουνι, grúz nyelven როლანდ ფონ ბაგრატუნი; szül. 1946 február16-án. Budapesten) – lengyel-magyar-örmény újságíró, filmes, politológus, történész‎, filozófus és közgazdász‎, ellenzéki‎ a Lengyel Népköztársaság és a kommunista Magyarország idején, Lengyelország, Magyarország, Örményország és Grúzia barátságának népszerűsítője, Nyugat-Örményország függetlenségének szószólója, író, film- és tv-rendező‎, színművész‎, sekrestyés és arany ministráns, hírkommentátor, blogger, vasúti- és villamos-közlekedési szakértő, a sumér nemzetekmagyarok-hunok-pártusok, örmények, alánok, avarok, rutulok, cahurok, szkíták, lezgek, tatok, tálisok, kurdok, grúzok, abházok, oszétok, baszkok és mások ókori és öskori történelmének szakértője, nyelvész, aki különböző mértékben 28 idegen nyelv ismeretét sajátította el.

Magyarul több könyvet írt, melyek közzétételét a bolsevisták hosszú éveken át megakadályozták. Első könyve Mit kell tudni Lengyelországról cimmel, 1976-ban jelent meg a budapesti Kossuth Könyvkiadó gondozásában és széleskörűen reklámozták, mivel azonban a szerző számos tényt túl nyíltan és őszintén mutatott be annál, ahogyan az kötelezve volt az MSZMP által, miután a könyv elhagyta a nyomdát és azt a pártállami vezetők elolvasták, azonnal feketelistára került, az egész példányszámot bevonták a könyvesboltokból és a terjesztőktől, majd papírgyári zúzdába került, bár más könyvkiadók igen kedvezően nyilatkoztak róla. Magyarul, fényképekkel és dokumentumokkal gazdagon illusztrált (többek között szigorúan titkos iratokkal a Magyar Népköztársaság kormánya és állambiztonsági aktáiból) két kötetes terjedelmes visszaemlékezést is írt — vádiratot a kommunizmus és bolsevizmus ellen, melyről vezető ellenzékiek nagy elismeréssel nyilatkoztak. A mai napig ez a könyv nem jelenhetett meg. Szerzője szintén magyarul írt, Örményország és a lengyel-magyar-örmény kapcsolatok történelmét bemutató, A magyarság az Ararátnál született című könyvnek is. Negyedik, a majd’ 20 éve ugyancsak magyarul megírt könyve a Robban a DNS című tudományos-fantasztikus regénye, egy hosszabb ciklus első kötete, még az idén kerül a könyvesboltokba. Több verse és más könyve is kiadásra vár.
 

Biográfia 


Budapesten, 1946 február 16-án született. Az 1947—1967 években Lengyelországban, Poznańban élt, a Komandoria, majd a Osiedle Świerczewskiego kerületekben. 1954-ben dr. Antoni Baraniak SDB, poznańi metropolita érsek mellett ministráns-lektor lett, akivel, valamint Stefan Wyszyński varsó-gnieznoi érsek-bíborossal , Lengyelország Prímásával, Magyarországra történt hazatérése után levelezett, majd Magyarországon az 1987—2003 években sekrestyés a Domonkos-rend budapesti Thököly úti székesegyházában valamint a Damjanich utcai Kis Regnum Marianum fogadalmi kápolnában. 1956 júniusában, tizenegy évesen, fegyverrel a kezében résztvett a poznańi felkelésben — a megyei állambiztonsági hivatal, az UB Kochanowskiego utcai székháza ostromában és kétszeresen megsebesült. A letartóztatását Władysław Gomułka hatalomra kerülését követő általános amnesztiának köszönhetően úszta meg. 1990-től igazolt tagja a magyar Hadirokkantak, Hadiőzvegyek és Hadiárvák Országos Nemzeti Szövetségének. 18 évesen belépett az ORMO-ba, azonban a szervezetet otthagyta, amikor megtudta, hogy az ORMO egy kommunista szervezet. A lengyel és a magyar állambiztonsági szervek állandó zaklatásának volt kitéve. 1967-ben megpróbált megszökni Velencébe vagy Bécsbe, hogy ott elvégezze az örmény Mechitarista rend papi szemináriumát. Szökés közben Magyarországon, a zöld határon, Litkénél eltörte a lábát és az állambiztonsági szervek letartóztatták és a hírhedt Susi nevű, Gyorskocsi utcai börtönükbe szállították. Onnan deportálták a Lengyel Népköztársaságba. Gyors házasság után, begipszelt lábbal ismét megpróbált szökni. A másodszori szökési kísérletért és szándékos házasságkötésért, az ismételt hazatérés után, a lengyel bíróság felfüggesztet 3 hónapos börtönbüntetésre ítélte. Ekkor kobozták el az útlevelét is. Csak akkor kapta vissza, amikor ígéretet tett arra, hogy nemzetközi botrányt robbant ki (megpróbálták érvényteleníteni a házasságát). Végül sikerült neki Magyarországon letelepednie.

1971-ben Antoniewicz Roland egy öregember életét mentette meg. Göncz Árpád, magyar köztársasági elnöknek; Prof. Dr. Győriványi Sándornak, az ifj.dr. Antall József vezette magyar kormány munkaügyi miniszterének; Kéri Kálmán ezredes vezető magyar ellenzékinek, (akit ifj.dr. Antal József kormánya vezérezredessé léptette elő és a választásokon képviselői mandátumot szerzett, haláláig a magyar Országgyűlés doyenye volt) és más közismert magyar és lengyel ellenzékinek a barátja. Az 1988—1994 években a Magyar-Lengyel Országjáró Diákszövetség országos enöke, az 1992—1998 években a Magyarországi Örmények Szövetségének országos elnöke.

A Prágai tavasz idején a csehszlovák forradalmat támogató és a szovjet (valamint a Varsói Szerződés) Csehszlovákia ellen végrehajtott agresszióját élesen támadta, amiért az állambiztonsági szervek letartóztatták. Két évre felfüggesztett, 3 évre szóló börtönbüntetést kapott. Egy másik plakáton a szovjet bűnözők által Katyńban, a lengyel hadifogoly tisztek kárára elkövetett mészárlás ellen tiltakozott, még egy másikon a Molotov–Ribbentrop-paktum ellen, valamint legkülönfélébb grafikákon az MSZP köztörvényes bűnözői ellen. 1970-ben Budapesten létre akarta hozni a Magyar-Lengyel Baráti Társaságot, melynek megalapítását 1500 személy, a magyar nemzeti kultúra közismert képviselőjének az alapító tagsági nyilatkozatát gyűjtötte be. A szervezet megalakítását az állambiztonsági szervek az utolsó pillanatban hiúsították meg. Levelezett és együttműködött herceg Jerzy Giedroyćal és az általa kiadott párizsi Kultura című lengyel ellenzéki, kemény kommunista-ellenes folyóirattal. Az Solidarność megalakulása után meghívta Lengyelországba több közismert ellenzéki barátját — Kerényi Gráciát, Kizman Lajost, Fábián Zoltán írót, gróf Keglevich István atyát, Bódy Gábor filmrendezőt, Prof.dr.Elbert Jánost , valamint Prof.Dr. Hajdú István ezredest. Az ellenzékieket Magyarországra történt hazatérésük után, az ottani hatalom halálra ítélte és egymás után meggyilkolta. Antoniewicz Roland maga is túlélt több sikertelen merényletet.

Amikor Litvánia kihirdette a függetlenségét, 1991 január 13-án Vilniusban bekövetkezett az orosz támadás a tévétorony ellen, ekkor Roland von Bagratuni ismét hozzáfogott (az ellenzéki pártok és szervezetek többsége által is aláírt) plakátok gyártásához, amelyeket Budapest szerte kiragasztotta. Az 1992–1993 években Grúziában, az Örmény Köztársaságban és Hegyi-Karabah Köztársaságban tartózkodik, barátkozik az ottani ellenzékiekkel (többek között Zviad Gamsahurdiával), ezredesként, a lacsini frontszakasz parancsnokaként, részt vett a karabahi nemzeti-felszabadító háborúban.

Az 1964—1967 években BZTM „Juventur” és a Polskie Biuro Podróży „Orbis” lengyel utazási irodák státuszos idegenvezetője. Az 1973—1979 években a Lapkiadó Vállalat kiadó státuszos dokumentátora, az 1979—1980 években a Mafilm nevű filmgyár státuszos rendezőasszisztense (1968 és 1979 között szabadúszó rendezőasszisztense és a rendező munkatársa), az 1980—1984 években a Magyar Televízió (MTV) státuszos műsorszerkesztője-rendezője-riportere, az 1984—1990 években különböző beosztásokba visszatér a Lapkiadó Vállalatathoz (később Pallas Lap- és Könyvkiadó Vállalat). Többszöri kérelmezés ellenére, politikai okokból, nem kapott kinevezést újságírói státuszba, valamint felvételt a pártállami lengyel Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich és Stowarzyszenie Dziennikarzy PRL, továbbá a Magyar Újságírók Országos Szövetsége (MÚOSZ) újságíró szervezetekbe. Bár azokat számos kiváló újságíró és író támogatta, határozott mindig nemleges választ kapott. Az 1987—2003 években sekrestyés, az 1988—1998 években státuszos tisztségviselője különböző kommunista-ellenes szervezetnek. 2003-tól nyugdíjas.

Magyarországra történt visszatérése után, felvételi vizsgákat tesz különböző magyar felsőoktatási intézményben, többek között a Budapesti Eötvös Loránd Tudományegyetem Bölcsészettudományi, majd az Állam- és Jogtudományi Karára és a Budapesti Színház- és Filmművészeti Főiskolára és első helyezést nyer. Kiemelkedő tehetsége és igen széleskörű lexikális tudása ellenére, politikai-kontraszelekciós okokból, a kemény ellenzékhez való tartozása miatt, általában „helyhiány” miatt nem nyert felvételt. A Lapkiadó Vállalat dolgozójaként, az 1971—1974 években kötelezően elvégezte a Marxista-Leninista Esti Egyetem Általános Tagozatát. Vezető ellenzéki barátai rábeszélésére, folytatja itt a tanulmányait a filozófia, történelem, közgazdaságtan és vezetői ismeretek szakokon, közben sikerül részletesen betekintést nyerni kulisszatitkaiba és feldolgozni a magyar pártállami hatalmi rendet. Az 1976—1978 években sikeresen leteszi a szak államvizsgákat és 1978-ban politológusi állami diplomát nyert. Rövid ideig a Węgierski Tydzień című (Magyar Hét), magyarországi lengyel hetilap szerkesztője. 1985 márciusában ellenzékiként, több rendszerellenes film szerzőjeként, az MSZMP Politikai Bizottsága kezdeményezésére, azonnali hatállyal kidobják a Magyar Televíziótól az MTV új elnöke, az MSZMP Központi Bizottsága eddigi Tudományos, Kulturális és Oktatási bizottsága vezetője, Aczél György miniszterelnök-helyettes, KB-titkár és Politikai Bizottsági tag jobbkeze — Kornidesz Mihály által. Antoniewicz Roland bírósághoz fordult és nyert. Mivel Kornidesz Mihály semmibevette az ügyben született, Antoniewicz Roland igazát megerősítő bírósági ítéleteket, sőt: hamisított okiratot is benyújtott a bírósághoz, Antoniewicz Roland úgy döntött, hogy visszavág. Vezető ellenzéki barátaira támaszkodva, vértelen merényletet követ el Kornidesz Mihály ellen, akit fél év elteltével leváltják a tévéelnöki tisztségéből és az MSZMP KB tagsága alól és „érdemei elismerése mellett” kinevezik a Magyar Népköztársaság Észak-Koreában, majd Tiranában akreditált nagykövetjének, ami számára a pártállami karierr végét jelentette. Ez az incidens dominó-efektust vált ki: rövidesen hasonló sorsban részesül a főnöke — Aczél György is, majd az  MSZMP akkori Politikai Bizottsága és MSZMP Központi Bizottságának , az Elnöki Tanácsnak több tagja és számos országgyűlési képviselő, ami Kádár János hatalmának megdöntéséhez, végül a magyarországi pártállam bukásához vezetett és ezzel hatalomra került az ellenzék, élén Antoniewicz Roland kuzínjával, ifj.dr.Antall József miniszterelnökkel, aki viszont felmondta Magyarország tagságát a KGST-ben és a Varsói Szerződésben, ami az egész „kommunista világrendszer” és a Szovjetunió összeomlásához vezetett. A felbőszült kommunisták, az állambiztonsági szervek és az általuk szorosan ellenőrzött médiák útján, 1988-ban széleskörű, több évig tartó lejáratási-rágalmazó kampányt indítanak Antoniewicz Roland ellen, melynek hatása alól csak 2010-ben sikerült kitörnie, amikor a jobboldal elsöprő választási győzelme és Orbán Viktor többségi második kormányának a hatalomra kerülése, valamint a magyar komszomol egykori vezérének, 2010-ig a posztkommunista MSZP elnökének, Gyurcsány Ferenc miniszterelnöknek a szánalmas bukása következett be.

Közvetlenül a magyarországi pártállam összeomlása előtt, amikor 1988 kora őszén Antoniewicz Roland a Magyar-Lengyel Országjáró Diákszövetség elnökeként, „harmadik oldalként” résztvett a Kerekasztal tárgyalásain, a hírhedt terrorista, a bolsevista SS — a Munkásőrség őrnagya és a főparancsnok szárnysegéde, az ugyancsak hirhedt nemzetközi terrorista Ilich Ramírez Sánchez (badita álnéven „Sakál”, „Carlos”) növendéke és barátja, a szovjet KGB és magyar állambiztonsági tanulmányok végzőse, állambiztonsági tiszt Rózsa György Eduárdó-Flores irányításával, egy sor nagyon aljas provokációt hajtottak végre ellene: a médiákban nyíltan meggyanúsították az állambiztonságiak által összeeszkabált koholt vádakkal (többek között a „nyílas röplap” szerzőségével és a Kádár János Társaság tagságával). És bár Antoniewicz Roland akkor mindvégig Lengyelországbn tartózkodott, ahol a „Solidarność-lázban élő” Lengyelország megismerését akaró mintegy 2000 magyar diák és egyetemista számára szervezett országjáró-sport táborokat, Budapestre történt vissztérése után, még a repülőtéren súlyosan megverték és megsebesítették, több mint egy hónapig gyógyuló komoly sebeket okoztak neki. Mindezt kihasználva, az óriási fájdalmak hatására, az állambiztonságiak Antoniewicz Rolandot rávették arra, hogy aláírja az általuk összeeszkabált „vallomást”. Aztán gyorsított eljárásban az ügyet átadták tárgyalásra a bíróságnak, méghozzá a saját emberüknek. Bár a magyar pártállam utolsó koncepciós perének vádja alapját képező „írásos bizonyítékről” — „corpus delictiről”, még a bírósági írásszakértő sem tudta megállapítani, hogy az vajon Antoniewicz Roland, avagy az állambiztonsági ügyekért felelős miniszterhelyettes írógépén készült. Ugyanakkor Antoniewicz Roland egyetlen tanúját sem hallgatták ki, akik azonnal és határozottan megcáfolták volna az állambiztonsági bűnszövetkezett által kitenyésztett szemenszedett hazugságokat. Az ávéhás koncepciós vád egyetlen tanúja pedig azt mondta: „írásos fenyegetést kaptam: ha nem támogatom a vádlott bűnösségének elméletét, rosszul járok”, a bíró pedig meggondolatlanul ezeket az írásos ávéhás fenyegetéseket az aktához csatolta. Antoniewicz Rolandot ebben a koncepciós perben többévi felfüggesztett börtönre ítélték, hosszú éveken át még szóhot jutni sem engedték. Ennek az állambiztonsági provokációnak az egyetlen célja az volt, hogy elvonja a közvélemény figyelmét attól, hogy az MSZMP átvedlik MSZP-vé, melynek alakuló kongresszusán a már említett Rózsa György Eduárdó -Flores terrorista tagja volt a sajtóirodának, de ott volt több más ávéhás újságírócska is, köztük Gyurcsány Ferenc és Rózsa György Eduárdó-Flores közös barátai, akik a legtöbbet ugatták az Antoniewicz Rolandot rágalmazó és lejárató szemenszedett hazugságokat az általa el nem követett „bűncselekményről”.

Antoniewicz Roland soha nem volt semmilyen politikai párt tagja.

 

Filmes, színészi, újságírói és kritikusi karierrje


Roland von Bagratuni filmes és újságíró karierrje tele volt tüskékkel, mert a pártállam vezetői minduntalan megpróbáltak megszabadulni tőle, azonban vezető ellenzékiek mellet, nagyon sok vezető filmes, újságíró és író az többször határozottan az oldalára állt, mert csodálatba ejtette őket nagyon magas szakmai tudása, a munka szeretete, valamint igen magas erkölcsi értékei. Minden nehézség ellenére, Antoniewicz Roland mégis több dokumentumfilmet alkotott meg, amelyekhez külső forrásokból nagyon gyorsan megszerezte az anyagi és műszaki hátteret. Több filmben színészként is fellépett. Főként Jancsó MiklóssalMészáros Mártával, Kardos Ferenccel, Huszárik Zoltánnal, Szalkai Sándoral, Bódy Gáboral, Rajnai Andrással, Mihályfi Imrével, Fehér Györggyel, Andrzej Wajdával  és másokkal együttműködik, a magyar filmekbe mintegy 250 lengyel színészt és színésznőt hozatott. A hetvenes években a varsói Film és Ekran képes hetlapok valamint a kéthetente megjelenő Filmowy serwis prasowy budapesti tudósítója volt, rendszeresen publikált bennük terjedelmes cikkeket a magyar filmekről és alkotókról. Szabadúszóként együttműködik több magyar lap (Magyar Nemzet, Esti Hírlap, Film-Színház-Muzsika, Magyar Hírlap, Élet és Tudomány, Élet és Irodalom, Valóság, Könyvvilág, Szent Kereszt és más) kulturális rovataival, valamint a kaliforniai Magyarok Vasárnapja című lappal, melyekben filkritikákat, lengyel filmforgatási riportokat, interjúkat az alkotókkal publikált (többek között rendszeresen Andrzej Wajdával), valamint lengyel könyvismertetőket és szerzőik életrajzát, cikkeket Lengyelország és Örményország történelméről, a lengyel-magyar barátságról valamint a lengyelországi és magyarországi örményekről, továbbá a kereszténység és az Örmény Apostoli Egyház történetéről, a bolsevista keresztény-üldözésekről. Számos lengyel és magyar író, költő, újságíró és tudós barátjaként, magyar könyvkiadók lengyel szaklektoraként, mind több lengyel könyvet igyekezett magyarul kiadatni. Rendezői debütálása, az Utcalabirintus Koszalinban Oklevelet nyert. Számos filmben több szerepet játszott el. A legnagyobb színészi sikerét a Linda című filmben, 1984-ben érte el. Verseket is ír.
 

A család 


Édesapja a lengyelörmény újságíró Zdzisława Antoniewicz volt, az édesanyja a magyarörmény Karapancsics Teréz Ilona, akik Rolandal együtt 1956 őszén Lengyelországban humanitárius segélyeket gyűjtöttek a magyar testvérek— az 1956-os magyar forradalom résztvevői részére, és az adományokat a II világháborús lengyel tátrai futárok segítségével küldték el Magyarországra. Ennek bázisán, 1957-ben Poznańban létrehozták Lengyelországban az első Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Węgierskiej (Lengyel-Magyar Baráti Társaság)-ot. Édesapját a poznańi állambiztonsági bűnszövetkezet, az UB éveken át fogva tartotta és kínozta. Nagyapja, Zygmunta Antoniewicz a Powstanie Wielkopolskie nemzeti felkelés és a lengyel-szovjet háború tisztje volt. Lembergnél hősi halált szenvedett, Józef Pilusdski marsall, főparancsnok a legmagasabb lengyel hadi kitüntetéssel: a Virtuti Militari Érdemrend Csillaggal ékesített Nagykeresztjével tüntette ki, a Poznańi Citadella lejtőin lévő Hősök Temetője (Cmentarz Bohaterów) Powstanie Wielkopolskie hőseinek parcelláján temették el. Dédapja, Michał-Wacław Antoniewicz a Powstanie Styczniowe és a Powstanie Wielkopolskie nemzeti felkelések résztvevője volt, Mosina k/Poznania temetőjében nyugszik. Négy gyermeke és hét unokája van. Keresztapja: id.dr. Antall József miniszter — ifj.dr. Antall József miniszterelnök édesapja.
 

Kitüntetései 

 

• Odznaka Honorowa m.Poznania (1987)
• Odznaka Honorowa za Zasługi w Rozwoju Wielkopolski (1988)
• Medal Pamiątkowy za zasługi dla m. Koszalina (1985)
• Złota Odznaka Honorowa Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Węgierskiej im.Fr.Lista (1987)

 

Érdekességek 


• Roland von Bagratuni IQ –ja kb 170 pont.
• Jelenleg felváltva Budapesten és Stockholmban él.
• Egykor Roland von Bagratuni szerkesztette a Wikipédiát lengyel, cseh és magyar nyelven.
• Dragos Károly piarista gimnáziumi igazgató és budapesti házfőnök, majd haláláig a budapesti kőbányai lengyel templom plébánosa, 1944 március 19-én házassági kötelékkel kötötte össze Antoniewicz Roland szüleit, 1946 márciusában megkeresztelte Antoniewicz Rolandot, 1967-ben pedig házassági kötelékkel kötötte össze Antoniewicz Rolandot és feleségét — Magdolnát.
 

Lásd még 


ifj. dr. Antall József
id. dr. Antall József
Zdzisław Antoniewicz
Zygmunt Antoniewicz
• Michał-Wacław Antoniewicz - http://www.zolnierzewolnosci.pl/portal/pl/Antoniewicz_Michal_Waclaw.html
 

Roland von Bagratuni a médiákban 


• Mafilm Híradó, (Budapeszt) 1983/10.szám “Filmjeink a világban”
• Mafilm Híradó, (Budapeszt) 1984/6.szám „Cosalin”
• Magyar Hírlap, (Budapeszt) 1983.augusztus 23.szám „Magyar filmek díjai“
• Szabad Föld, (Budapeszt) 1983.október 22.szám „Néhány néznivaló. Utcalabirintus.“
• Республика Армения, (Ереван) 8.сентября 1993 „Будет ли у нас свой монарх“
• Аверс, (Ереван) нр.2-1993 г „Гость BEAU MONDE-a Великий Князь“
• Время, (Ереван) 11.августа 1993 „Монарх в НКР“
• Demokrata, (Budapeszt) 1998 május.2 „Örmények“
• Kacsa, (Budapeszt) 1991 január.29 „Örmény örvény“ • 24óra, (Tatabánya) 1992 december. 12 „Roland, Nagy-Örményország trónörököse“
• Filmszem, (Budapeszt) 1983/10. „Borostyánkő és őszinteség“
• Magyar Nemzet, (Budapeszt) 1975 május 16. „Folyóiratszemle.Valóság.Lengyelek Magyarországon.“
• Zdzisław Antoniewicz: „Rozbitkowie na Węgrzech.Wspomnienia z lat 1939-1946.“ Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1987 строн 316 ISBN-83-205-3801-7
• „Barátok a bajban. Lengyel menekültek Magyarországon 1939-1945.“ Európa Könyvkiadó, Budapest 1985 (Budapeszt) строн 656 HU ISSN 0209-5165
• Barącz, Sadok: Rys dziejów ormiańskich. Tarnopol, Drukiem Józefa Pawłowskiego, 1869.
• Barącz, Sadok: Żywoty sławnych Ormian w Polsce. Lwów, 1855.
• Gromnicki, T.: Ormianie w Polsce, ich historia, prawa, przywileje. Warszawa, 1889.
• Herby rodów polskich — Polish Coats of Arms. Index and List of family Names. London, Orbis Books Ltd, 1990.
• BAMBJER (Բամբեր - Erywań) „Dimum”
 

Források 


• Roland von Bagratuni oldala a lengyel nyelvű Wikipédiában

• Cikkek a DÖBRÖGIK BŰNE c. magyar nyelvű portugál lap hasábjain http://prepedia.wikia.com/wiki/Roland_Antoniewicz - źródła

• Szemtanúk hivtalos tanúsítványai. http://prepedia.wikia.com/wiki/Roland_Antoniewicz - źródła

• A nyugatörmények által közzétett anyagok http://prepedia.wikia.com/wiki/Roland_Antoniewicz - źródła

http://www.leki17.hu/ebook/pdf/vajdasag_nagy_lengyelorszag.pdf

http://www.leki17.hu/images/2010/2010_09_08/kerenyi.pdf

http://www.historycznie.pl/publicystyka/reporta%C5%BC/stan-wojenny-w-zagranicznych-mediach-relacja-uczestnika-wydarze%C5%84

http://www.magtudin.org/Nyelv,%20iras,%20muveszetek.htm

Külső linkek
 

• Roland von Bagratuni blogjai - lásd: http://www.niepoprawni.pl/blogs/roland-von-bagratuni-budapeszt

• Roland von Bagratuni a www.filmpolski.pl adatbázisában

 

Hivatkozások 
 

http://prepedia.wikia.com/wiki/Roland_Antoniewicz - Przypisy

lengyelül közzétette: http://prepedia.wikia.com/wiki/Roland_Antoniewicz Roland von Bagratuni-Antoniewicz címszó alatt http://prepedia.wikia.com/wiki/Roland_Antoniewicz

(a cikk fordítás alatt)

Nagyon örülünk annak, hogy Roland von Bagratuni kiváló kollégánkat sikerült rávennünk ennek a cikknek a megírására, amelyet römmel tesszük kőzzé.

Coimbra, Portugália — New York, N.J. USA 2012 tavaszán

 

Inaçio Angelos főszerkesztő 


észrevételeket ide kérjük: inacio.angelos@gmail.com

Szólj hozzá!

Címkék: roland magyarország lengyelország ellenzék politikai von üldözöttek antoniewicz bagratuni kommunista ellenes